Wilder już wie, że na Brooklynie mieszka chłopak z Polski, który może go zbić

Posted: 27 stycznia 2019 in Polski boks
Tagi: , , , ,

kownacki

Dla Adama Kownackiego walka z Geraldem Washingtonem to był kolejny dzień w biurze. „Babyface” wszedł do gabinetu, posprzątał na biurku, postawił kilka pieczątek i było po robocie. Przekładając to na język bokserski, Kownacki zmiótł z ringu Washingtona. Amerykanin nie miał nic do powiedzenia, bo polski czołg z Brooklynu ruszył na niego od początku walki.

Już po pierwszej rundzie Amerykanin wrócił do narożnika na miękkich nogach. Adam mocno go zbił i czuć było w powietrzu, że „Czarny Kogut” za chwilę zostanie przerobiony na rosół. Zgodnie z przewidywaniami w drugiej rundzie doszło do egzekucji. Kownacki mówił po walce, że nie chciał przeciągać sprawy, by nie denerwować żony, która jest w ciąży (gratulacje!)

„Babyface” powiedział kiedyś, że nie chce być znany tylko z tego, że pokonał Artura Szpilkę. Od dawna powtarzał, że jego celem jest zdobycie mistrzostwa świata wagi ciężkiej. Wielu niedowiarków kręciło głowami, słysząc te deklaracje. Kownacki wygrywając ze Szpilką, Kiladze, Martinem i Washingtonem udowodnił, że jest gościem, z którym trzeba się liczyć. Po walce „Babyface” wymownym gestem pokazał, że chce walki o pas.

Oczywiście znajdziemy jeszcze niedowiarków, którzy wątpią w Adama, ale opinię (patrz: tweet poniżej) pana Abramowitza wyrzucamy do kosza, ponieważ jest z serii „not a serious”.

tweet

Kownacki wygrał już drugi korespondencyjny pojedynek z Deontayem Wilderem. Amerykanin potrzebował dziewięciu rund do zwycięstwa nad Szpilką, Kownacki czterech. „Bronze Bomber” pięć odsłon spędził z Washingtonem w ringu, Polak niecałe dwie. Kownacki vs Wilder 2-0. To fajnie brzmi, ale oczywiście nie ma wielkiego znaczenia.

Wilder był w Braclays Center i z bliska oglądał, jak Polak zdemolował Washingtona. Adam mógł po walce zaczepić mistrza świata federacji WBC, ale tego nie zrobił, bo to nie jest w jego stylu. On krzyki zostawia innym. Amerykanin głupi nie jest i wie, że na Brooklynie mieszka chłopak z Polski, który może go zbić.

Nie można wykluczyć, że panowie niebawem wejdą razem do ringu. Może to nastąpić w drugiej połowie roku, bo Wilder ma teraz na głowie rewanż z Tysonem Furym. Wyobraźcie sobie taki scenariusz: Brooklyn, Barclays Center, Adam bije Wildera przy akompaniamencie polskich kibiców. Brzmi realnie, prawda?

Ps. Babyface do walki o tytuł mistrzowski idzie z uśmiechem na ustach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s