Pacquiao vs Broner. Marna podróbka Mayweathera wylądowała w koszu

Posted: 20 stycznia 2019 in Boks na świecie
Tagi: , , ,

manny

Adrien Broner w pojedynku z Mannym Pacquiao wyglądał jak chłopiec, który pojechał z rodzicami na wakacje nad morze, ale nie potrafił pływać i pluskał się tylko w wodzie po kostki. Niby chciał pójść trochę dalej, ale strach mu na to nie pozwolił.

Amerykanin polował na ciosy z prawej ręki, ale nie podjął żadnego ryzyka i przegrał. Może urwał ze dwie rundy, nic więcej. Był dobrze opłaconym sparingpartnerem. Za starcie z Pacquiao zarobi minimum 2,5 miliona dolarów, ale gdyby Al Haymon wypisywał czek po walce, to pewnie do kieszeni Amerykanina wpadłoby nie więcej niż 10 procent z planowanej gaży. Statyści na więcej nie zasługują.

Przez cały pojedynek Pacquiao prowadził Bronera na smyczy i wydawał mu komendy. Szkoda, że Filipińczykowi zabrakło amunicji, żeby zakończyć imprezę przed czasem. Wtedy „The Problem” po walce nie gadałby głupot, że bił celniej i zasłużył na zwycięstwo. Statystyki Compubox pokazują, że Amerykanin zadał tylko 50 celnych ciosów.

W ostatniej rundzie był tak zdeterminowany, że tylko raz trafił pana senatora. Bronerowi nie przeszkadzało to wskoczyć po ostatnim gongu na liny i celebrować zwycięstwo. Chyba nadszedł czas, żeby zmienił pseudonim z „The Problem” na „The Idiot”.

statsty.jpg

Przed walką w MGM Grand były obawy, czy Pacquiao nie dopadnie wiek. Eksperci i kibice zastanawiali się, czy ręce i nogi Pacmana mogą pracować jeszcze na wysokich obrotach. Walka z Bronerem pokazała, że te obawy były niepotrzebne, bo Filipińczyk pięknie się starzeje i jeszcze może rywalizować na najwyższym poziomie. – Wiek to tylko liczba – powtarzał przed walką Manny i miał rację. Jako czterdziestolatek może jeszcze udzielać lekcji boksu młodszym rywalom.

Po walce z Bronerem oczywiście wrócił temat jego rewanżu z Mayweatherem. Pacman jest na tak. Z obozu Floyda płyną sygnały, że „Money” jest już na emeryturze i nie planuje kolejnego powrotu na ring. Jednak w tym biznesie nie można niczego wykluczyć.

Mayweather umie liczyć pieniądze i wie, że wchodząc jeszcze raz do ringu z Pacquiao znów może rozbić bank. Inna możliwość to walka Filipińczyka ze zwycięzcą konfrontacji Errol Spence Jr vs Mikey Garcia. Ta opcja ze sportowego punktu widzenia zapowiada się pikantniej. Pan senator na brak ofert nie będzie narzekał. A co czeka Bronera? Może trafi za kratki i będzie po problemie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s