Czy Pacquiao skopie tyłek podróbce Floyda Mayweathera?

Posted: 18 stycznia 2019 in Boks na świecie
Tagi: , , ,

pacquiaobroner_web

Trzeba przyznać, że jest to brawurowy matchmaking. Pięć na pięć gwiazdek. Zderzenie dwóch światów. Konfrontacja facetów, którzy chodzą innymi ścieżkami. Ich drogi skrzyżują się w MGM Grand w Las Vegas. 

Manny Pacquiao po 24 latach na zawodowych ringach jest postacią pomnikową. Zdobywał mistrzostwo świata w ośmiu kategoriach wagowych. Nigdy nikogo nie unikał, bo w jego DNA nie ma pierwiastka strachu. Jeśli nie oglądaliście jego walk z Oscarem de la Hoyą, Miguelem Cotto, Ricky’m Hattonem i kilku innych, to wejdźcie do szafy i siedźcie cicho. Filipińczyk jest legendą boksu. Mała poprawka. JEST LEGENDĄ BOKSU.

Broner w roli underdoga

Bukmacherzy w roli faworyta stawiają Pacquiao. – To jest niesprawiedliwe, że ludzie myślą, że Broner nie będzie dla mnie poważnym wyzwaniem. On jest byłym mistrzem świata i wojownikiem. Nie można go lekceważyć – twierdzi Pacman. – Nie przejmuję się, że jestem postrzegany jako underdog. Czuję, że nadchodzi mój czas – mówi Amerykanin.

Broner znalazł się na zakręcie. Nie jest już mistrzem świata, co chwila pakuje się w tarapaty. Wiele razy przekroczył nieprzekraczalną granicę. Jego kartoteka kryminalna to gotowy scenariusz na film o człowieku, u którego głupota ma stały adres zameldowania w głowie. „The Problem” nawet w trakcie przygotowań do walki z Pacquiao trafił na chwilę do aresztu.

– Nie spodziewam się łatwego pojedynku dla Pacquiao. Niezależnie od tego w ile skandali wplątał się Broner, nikt nigdy nie miał z nim łatwo. Nawet w przegranych pojedynkach potrafił dawać się rywalom we znaki – jak Maidanie w 11. rundzie, Porterowi w 12. i Garcii w trzech ostatnich. U szczytu formy Manny wygrałby w cuglach, ale jego 40-letnia wersja jest już wolniejsza i mniej aktywna w ringu. Wiele zależy też od tego, czy Pacman nadal widzi ciosy i czy nie da się zaskoczyć – mówi Leszek Dudek, ekspert bokserski.

Broner zawsze chciał być drugim Mayweatherem, ale przeholował i zaczął marnować talent. Przez przypadek nie zdobywał mistrzowskich tytułów, ale nigdy nie upolował tak grubego zwierza jak Filipińczyk. – Broner uwierzył, że jest kopią Floyda, lecz nigdy nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Cztery mistrzowskie tytuły mają dziś niewielkie znaczenie, bo wszystkie ważne pojedynki Amerykanina kończyły się jego porażkami – dodaje Dudek. Amerykanin niczym nie imponował w ostatnich walkach. Nie składał efektownych kombinacji ciosów i nie podejmował ryzyka. Postawił na minimalizm.

Chwile grozy żony Pacquiao

Pacquiao ma już 40 lat. W sobotę stoczy siedemdziesiąty pojedynek w karierze. Ostatnio związał się z projektem Premier Boxing Champions. Twierdzi, że walczy, bo wciąż kocha to robić. Gdy w grudniu 2012 roku Juan Manuel Marquez brutalnie go znokautował (to była ich czwarta walka), wydawało się, że jego kariera dobiegła końca.

Meksykanin trafił krótkim prawym prostym i wyciął Filipińczyka. Siedząca przy ringu żona Pacquaio przeżyła chwile grozy. Manny padł na twarz i się nie ruszał. Na szczęście wstał o własnych siłach. Po badaniach nie stwierdzono u niego poważnych obrażeń.

Wrócił na ring i dalej pisał swoją historię. Wreszcie stoczył pojedynek z Floydem Mayweatherem, na który kibice czekali od lat i dali sobie wcisnąć nieświeży towar (rekord sprzedaży PPV). Była to walka przeterminowana o kilka lat. „Money” nie dał zrobić sobie krzywdy i wygrał bez problemu.

Pacquiao mógł wtedy zakończyć karierę, bo przecież zrobił i zarobił już swoje, ale nie zrezygnował z boksu. Po drodze przytrafiła mu się jeszcze jedna porażka z Jeffem Hornem. To był sędziowski wałek, który powinien mieć finał w sądzie. Tej porażki nie ma sensu wliczać do rekordu Filipińczyka.

Mayweather dla zwycięzcy?

Wciąż mam instynkt zabójcy. W moich oczach nadal jest ogień – zapewnia Pacquiao, ale nie chce za dużo mówić o przyszłości. Twierdzi, że o kolejnej walce może rozmawiać po 19 stycznia. Freddie Roach jest przekonany, że zwycięzca walki w MGM Grand wejdzie do ringu z Floydem Mayweatherem. Eddie Hearn mówi o scenariuszu, który w przypadku wygranej Pacmana zakłada natychmiastowe ogłoszenie jego rewanżu z Mayweatherem.

– W rodzinie PBC nie zabraknie rywali ani dla zwycięzcy, ani dla pokonanego. Sądzę, że Mayweather skusi się jeszcze na ostatni powrót – szczególne jeśli dostrzeże, że Pacquiao i Broner są nadal w jego zasięgu. Jeśli Floyd wytrwa na emeryturze, zwycięzca może zostać poświęcony dla Errola Spence’a lub Keitha Thurmana albo stoczyć pojedynek z Porterem lub Garcią. Nie spodziewam się zakończenia kariery przez pokonanego, choć Broner może w końcu trafić za kratki – twierdzi Dudek.

Nastawiamy się na twardy pojedynek z obu stron. Mimo że Broner jest pięściarzem nieznającym słowa dyscyplina, to pewnie zdaje sobie sprawę, że dla niego to ostatni dzwonek na powrót do poważnej gry i walk o duże pieniądze. A że lubi pieniądze, to może się zmobilizuje i może będzie groźny.

Obaj zapowiadają, że mogą zwyciężyć przez nokaut, ale trudno uwierzyć w taki scenariusz. Pacquiao wygrał ostatnio przed czasem z Lucasem Matthysse, ale nie można z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo Argentyńczyk wniósł do ringu tylko nazwisko. Broner też nie jest królem nokautu, ale umie się bić z mańkutami.

Dudek: Werdykt punktowy jest najbardziej prawdopodobny. Amerykanin potrafi przyjąć mocny cios i nie daje sobie zrobić zbyt dużej krzywdy. Myślę, że Pacquiao nie będzie chciał podejmować zbędnego ryzyka i zadowoli się wygrywaniem rund, gdy poczuje zagrożenie ze strony Amerykanina. Spodziewam się wygranej Filipińczyka 116:112 lub 115:113. Liczę jednak na dramaturgię i nokdauny. 

Więcej do stracenia ma oczywiście Broner, bo Pacquiao nawet jak przegra, jego pomnik nie zostanie zburzony.

Ps. Zawczasu mówimy nie rewanżowej walce Mayweather vs Pacquiao.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s