Tygrys w klatce KSW, rozbity Mańkowski i apel do Artura Szpilki

Posted: 24 grudnia 2017 in Bez kategorii
Tagi: , , , , , ,

KSW-41_750x400_acf_cropped

Przedświąteczna gala KSW 41 w katowickim Spodku dostarczyła nam wielu wrażeń. Jako gość wpadł na nią Artur Szpilka i zrobił sporo zamieszania. Był to bardzo trudny wieczór dla Borysa Mańkowskiego, który stracił pas mistrzowski.

Wyciągnęliśmy z tej imprezy kilkanaście wniosków. Oto one:

1. Gala federacji KSW po raz kolejny była świetnie opakowana. Ceremonia otwarcia imprezy musiała zrobić wrażenie nawet na największych malkontentach.

2. Panowie Maciej Kawulski i Martin Lewandowski zrobili złoty interes, podpisując kontrakt z Damianem Janikowskim. Ten facet w klatce zamienia się w tygrysa.

3. W Spodku boleśnie przekonał się o tym Antoni Chmielewski, któremu nawet udało się obalić rywala, ale w przekroju całej walki nie miał nic do powiedzenia. Janikowski rozbił Chmielewskiego i sędzia musiał przerwać walkę.

4. Były zapaśnik ma na koncie dopiero dwie walki w KSW, ale za chwilę może być wielką gwiazdą tej federacji. Ma na to papiery.

5. Z kolei Antoni Chmielewski powoli musi myśleć o zakończeniu kariery, bo nie ma już argumentów w rywalizacji z takim tygrysami jak Janikowski.

6. Michał Andryszak nie bierze jeńców, w Spodku potrzebował zaledwie 26 sekund, żeby spakować i odesłać do domu Fernando Rodriguesa Jr.

7. Po walce Andryszak nie ukrywał, że ma ochotę założyć mistrzowski pas federacji KSW. W rozmowie z Mateuszem Borkiem mówił: „KSW potrzebuje nowego mistrza. On stoi tu przed wami”. Czyżby na horyzoncie widoczna była walka Andryszak vs Pudzianowski?

8. Wróćmy jeszcze na chwilę do Rodriguesa. Chłopak w tym roku dwa razy wpadł na galę KSW i dwa razy zebrał KO, nie walczył nawet minuty. Najpierw załatwił go Marcin Różalski, teraz to samo zrobił Andryszak. Brazylijczyka chyba prędko w naszym kraju nie zobaczymy. Choć rachunki do wyrównania ma z nim Karol Bedorf.

9. Skoro Bedorf został wywołany do tablicy, to warto wspomnieć, że w marcu wraca on do klatki. W studiu podczas gali KSW 41 mówił, że może wejść do oktagonu z… Arturem Szpilką. Stojący obok niego Tomasz Narkun stwierdził, że w klatce chętnie przywitałby innego pięściarza – Mateusza Masternaka. Wątpliwe, żeby Szpilka i Masternak skorzystali z tych zaproszeń.

10. Artur Szpilka wpadł pooglądać galę KSW 41, ale na oglądaniu się nie skończyło. Tomasz Oświeciński wyzwał go na pojedynek, więc Szpilka wszedł do oktagonu na „negocjacje”. Skończyło się na przepychankach, musiała interweniować ochrona.

11. Z tego wszystkiego wyszedł kabaret, bo Oświeciński po wygranej nad Popkiem nie miał nawet siły stać i ledwo rzucał słowa do mikrofonu, a tu jeszcze z łapami rzucił się na niego Szpilka.

12. W tym momencie warto wystosować apel do Szpilki: Artur, daj sobie spokój z Tomaszem Oświecińskim. Ten facet ma 45 lat, jest aktorem, w KSW zawsze będzie miał status „freaka”. Chłopie, jeszcze dwa lata temu biłeś się o mistrzostwo świata wagi ciężkiej, a teraz szarpiesz się w oktagonie z kimś takim. Lodu! Chyba, że Ciebie sport już nie interesuje… Daj znać, bo może nie ma sensu wygłupiać się z takimi apelami.

13. Jeżeli dojdzie do walki Szpilka vs Oświeciński, to życie przerośnie kabaret i trzeba będzie już zgasić światło. Wierzymy jednak, że Szpilka wszystko przemyśli, ochłonie, wróci na ring i nie będzie zawracał sobie głowy głupotami.

14. Trzeba jednak przyznać, że „Strachu” w pojedynku z Popkiem dał radę. Łukasz Jurkowski przepowiadał, że walka potrwa max 60 sekund, a panowie szarpali się do 2. rundy. Na ogłoszenie werdyktu w tej walce musieliśmy czekać dłużej niż zwykle (tlen, gdzie jest tlen), ale taki to już urok „freak fightów”.

15. Wracamy do sportu. Świetną walkę dali Marcin Wrzosek i Roman Szymański. „The Polish Zombie” tym pojedynkiem znów wrócił do wielkiej gry.

16. Kategoria piórkowa niby nie ma mistrza, ale tak naprawdę go ma i nazywa się on: Kleber Koike Erbst. Japończyk stracił pas, bo nie zrobił wagi (od Mikołaja ma dostać wagę pod choinkę), ale w oktagonie „udusił” Artura Sowińskiego.

17. Erbst jeszcze nie zdążył nacieszyć się wygraną nad Sowińskim, a w oktagonie odwiedził go już Marcin Wrzosek, który zaproponował mu wspólny taniec. Zaproszenie zostało przyjęte, więc panowie Kawulski i Lewandowski muszą ustalić tylko datę.

18. Marcin Wrzosek potrafi zadbać o swój biznes. Najpierw zrobił swoje w oktagonie, a później negocjował (trochę inaczej niż Szpilka) kolejny pojedynek. Pewnie w kieszeni miał długopis, żeby w razie czego podpisać od razu kontrakt na walkę z Erbstem.

19. Do największej niespodzianki w Spodku doszło w walce wieczoru. I nie chodzi wcale o to, że Borys Mańkowski przegrał, ale o to, że mistrz KSW był bezbronny w walce z Robertem Soldiciem. Narożnik „Diabła Tasmańskiego” musiał go poddać, bo walka zaczynała przypominać egzekucję.

20. Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s