Kliczko vs Joshua. Powinna być strzelanina

Posted: 28 kwietnia 2017 in Boks na świecie
Tagi: , , , ,

kliczkovsjoshua

Przez wiele lat wydawało się, że rywal Władimira Kliczki musi wejść do ringu z pistoletem i mieć pod ręką ze dwa granaty, żeby odebrać mu mistrzowskie pasy. Ukrainiec przez lata był tyranem w wadze ciężkiej i każdego oponenta, który chciał położyć łapy na jego pasach, obijał bez litości. Warto podkreślić, że to nie były dobre czasy dla królewskiej dywizji. Wiało nudą z każdej strony.

Przyszedł jednak Tyson Fury, tupnął nogą i okazało się, że ten ukraiński dyktator wcale nie jest taki straszny. Kliczko został mentalnie zniszczony przez Brytyjczyka i praktycznie bez walki oddał mu mistrzowskie pasy. W ciągu 12 rund zadał raptem 52 celne ciosy, żaden z nich nie zrobił wrażenia na olbrzymie z Wilmslow. Tyran oddał władzę i wypadł z obiegu na kilkanaście miesięcy, bo Fury nie za bardzo kwapił się do walki rewanżowej.

Zresztą Fury pasami, które dostał od Kliczki, długo się nie nacieszył. Miał problemy z narkotykami, alkoholem i depresją, dlatego musiał zwakować i wypuścić swoje skalpy na rynek. Trafiały one w różne ręce. Właścicielem jednego z nich został Anthony Joshua. Zdobył go w pojedynku, tfu, pas federacji IBF przyniósł i podał mu na tacy Charles Martin. Brytyjczyk bronił go dwa razy, ale Dominic Breazeale ani tym bardziej Eric Molina nie byli w stanie zrobić mu krzywdy.

Joshua to facet, który do ringu zawsze wchodzi z ostrą amunicją. Liczby w jego rekordzie robią wrażenie: 18 walk i 18 „zastrzelonych” przed czasem rywali. Teraz na jego drodze stanie podrażniony Władimir Kliczko, który chce odzyskać władzę w wadze ciężkiej i zmazać plamę po ostatnim występie. Gdy panowie wejdą do ringu, ziemia powinna zadrżeć, a 90 tysięcy ludzi na Wembley pewnie wstrzyma oddech.

Eksperci mają twardy orzech do zgryzienia, bo tutaj zdarzyć może się wszystko. Można powiedzieć pół żartem, pół serio, że ta walka odzieli mężczyzn od chłopców. Wśród ekspertów oczywiście. Wydaje się, że w tym pojedynku sędziowie punktowi nie będą potrzebni, bo przecież do ringu wejdzie dwóch uzbrojonych po zęby facetów. Powinna być strzelanina. Żaden z nich nawet na moment nie może się zagapić.

Waga ciężka potrzebuje walki mistrzowskiej, o której będziemy rozmawiać dłużej niż trzy minuty po jej zakończeniu. Bo przecież tyle mniej więcej dyskutuje się po dobrowolnych obronach Deontaya Wildera. O walce Parker ve Cojanu (chyba nie przekręciłem nazwiska) nie będziemy w ogóle gadać. Dlatego musimy liczyć na to, że Kliczko i Joshua nie będą grać w warcaby. Że dadzą taką walkę, o której będziemy rozmawiać przy piwie nawet za kilka lat.

Mimo że pas federacji IBF należy do Joshui, to więcej do stracenia ma Władimir Kliczko. On już nie ma czasu na porażki. Obaj w sobotę znajdą się w nowych dla siebie sytuacjach. Ukrainiec będzie czekał przed pojedynkiem na swojego rywala w ringu. Do tej pory to jego przeciwnicy patrzyli, jak Władimir idzie wykonać egzekucję. Z kolei Joshua po raz pierwszy będzie pływał w tym samym akwarium z grubą rybą. Na dodatek podrażnioną.

Jak to się skończy? Pewnie nokautem. Gdybym miał wykupić reklamę na podeszwach któregoś z nich, to wybrałbym buty Kliczki, bo przecież Joshua nie bierze jeńców.

Krzysztof Smajek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s