Echa konferencji PBN. Adamka walka o wszystko, Palacios chce zlać Cieślaka

Posted: 26 lutego 2016 in Bez kategorii, Polski boks
Tagi: , , , , , ,

Za nami pierwsza konferencja prasowa przed galą Polsat Boxing Night, na której z ust bohaterów imprezy padły pierwsze deklaracje. Zdecydowanie najwięcej do powiedzenia miał Francisco Palacios, który zapowiedział, że udzieli surowej lekcji boksu Michałowi Cieślakowi. „Czarodziej” swoimi wypowiedziami przyćmił nawet profesora śmieciowego gadania – Rafała Jackiewicza, który tym razem był wyjątkowo grzeczny. 

Podczas konferencji najmniej do powiedzenia mieli Marcin Rekowski i Andrzej Wawrzyk. Jednak nie ma w tym nic dziwnego, bo panowie są kumplami i nie będą się straszyć przed walką. Rekowski powiedział, że pojedynek z Wawrzykiem jest dla niego sportową szansą, a przy okazji chce zarobić parę złotych. Stwierdził również, że po walce może wypić piwko z Andrzejem. Było miło, grzecznie i kulturalnie. Jeśli 2 kwietnia panowie zostawią te uprzejmości w szatni, to z ringu mogą lecieć iskry. A później niech sobie idą na piwo. Jeszcze jedno, Andrzej Wawrzyk w jednym z wywiadów po konferencji po raz kolejny zgłosił chęć walki z Tomkiem Adamkiem.

Jak zwykle bardzo pewna siebie była Ewa Brodnicka, która zapewniała, że da sobie radę z presją. Właścicielka pasa EBU dodała także: Słyszałam, że moja rywalka chce zakończyć walkę przed czasem. Torti jest prawniczką, ale nie uda jej się obronić przede mną (…) 2 kwietnia pokażę mój talent i lepszą Ewę Brodnicką niż w ostatnim pojedynku.”

Wyjątkowo grzeczny i stonowany (jak na siebie) był profesor śmieciowego gadania – Rafał Jackiewicz. „Wojownik” przyzwyczaił do tego, że świetnie nakręca atmosferę przed walką, ale tym razem nie częstował nas oryginalnymi tekstami. Nocnika też nie przyniósł. Choć trochę próbował kpić z Syrowatki. Poza tym mówił, że nie będzie już lepszy niż jest. „Jestem już stary, ale trzymam pewien poziom. Spodziewam się trudnej walki” – stwierdził. No i miał na sobie t-shirt z wymownym hasłem „Jackiewicz przebudzenie mocy”.

Stonowany w swoich wypowiedziach był też Michał Syrowatka, który stwierdził, że zdecydował się na rewanż, bo chce sprawdzić samego siebie. Wytłumaczył się też z porażki w pierwszej walce z Jackiewiczem: wtedy coś nie zagrało. Na co Jackiewicz odparł: zagrało w czwartej rundzie. Syrowatka złożył też ważną deklarację: chcę dać świetną walkę i mądrzej boksować. Co oznacza mądrzej boksować? „Nie iść z ryjem wysuniętym do przodu” – wytłumaczył. Zapytany przez Mateusza Borka o presję stwierdził: czuję mniejszą niż ostatnio.

Z wypowiedzi Mateusza Masternaka wynotowaliśmy dwa ciekawe zdania. Pierwsze zabrzmiało bardzo groźnie: będę się mścił na Eriku Fieldsie. Drugie było już łagodniejsze: będę się karmił energią polskiej publiczności. Poza tym „Master” nie ukrywał zadowolenia, że znów trenuje pod okiem Andrzeja Gmitruka. Jego rywal – Eric Fields coś tam gadał, że Masternak nie pokazuje w ringu niczego spektakularnego, ale złożył też odważną deklarację: jadę do Polski po zwycięstwo, chcę żeby publika zamilkła. Widać, że facet w gadce jest mocny. Zobaczymy, czy da radę uciszyć polską publiczność.

Dużo do powiedzenia miał Francisco Palacios. Praktycznie w każdej swojej wypowiedzi straszył Michała Cieślaka. „W mojej krwi nie ma nawet kropli tchórzostwa (…) Na pogrzebie mojego brata obiecałem mu, że zostanę mistrzem świata. Muszę to zrobić, więc Cieślak jest kolejną przeszkodą. Zamierzam dać mu prawdziwą szkołę boksu i zaczarować go w ringu (…) Przyjadę do Polski, żeby zlać Cieślaka.” Wygląda też na to, że Michał będzie musiał płacić za nieswoje rachunki. „Nawet, jeśli to nie on nazwał mnie tchórzem, to właśnie on zapłaci za te słowa.”

Michał Cieślak nie zamierzał odpowiadać na zaczepki Palaciosa. Widocznie uznał, że wystarczy jak balonik pompuje jego rywal. Ponadto stwierdził, że to nie on nazwał „Czarodzieja” tchórzem. „Nie wahałem się ani chwili, żeby wziąć pojedynek z Palaciosem (…) Jestem dobrze przygotowany i spokojny o tę walkę (…) Może to być mój najtrudniejszy pojedynek w karierze.” W sumie nuda, ale Cieślak na pewno nie będzie nudny w ringu. I raczej nie zapłaci tego rachunku, o którym wspominał Palacios.

Tomek Adamek tym razem nie przekonywał nas o swojej szybkości, ale widać, że zdaje sobie sprawę, po co wyjdzie do ringu 2 kwietnia. „Dla mnie to jest walka o wszystko. Jeśli przegram, będzie to moja ostatnia walka… ” – Ale nie będzie to ostatnia – szybko dodał. (…) Pokażę, że 39-letni Adamek potrafi wygrywać z najlepszymi. Rzucił też uniwersalne i ponadczasowe hasło: ring zweryfikuje wszystko.

Podobne plany do Adamka ma Eric Molina, który zapowiedział, że jest w świetnej formie i przyjeżdża do Polski po wygraną. „Mam wiele do stracenia. Jeśli przegram, stanę się chłopcem do bicia” – powiedział były pretendent do tytułu mistrza świata federacji WBC. Wysłał też „Góralowi” wiadomość: bądź gotowy, nadchodzę.

To by było na tyle. Jednak pamiętajmy, że buńczuczne wypowiedzi pięściarzy na konferencjach są jak strzały ślepakami. Dlatego trzeba je traktować z dużą rezerwą, ale mimo wszystko warto zapamiętać, bo później można niektórych krzykaczy rozliczyć z ich słów.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s