Przegląd tygodnia: Wach nie ma rywala na PBN, Fury i jego śmieciowa gadka

Posted: 19 lipca 2015 in Przegląd tygodnia
Tagi: , , , , ,

Polska:

„Nie będzie walki Wach vs Rekowski. Za namową promotora AW, Rex chce absurdalnej kasy. A sami płacili mu za ME 1/3 tego, co mu zaoferowaliśmy” – napisał w piątek na Twitterze Mateusz Borek. – Obliczyliśmy wszelkie koszty związane między innymi z przygotowaniami i okazało się, że nie zostałoby z tego Marcinowi 10 tysięcy euro, a to w wadze ciężkiej za trudny pojedynek nie są duże pieniądze – to z kolei słowa Andrzeja Wasilewskiego cytowanego przez ringpolska.pl. Nie będziemy się tutaj wymądrzać, bo nie siedzieliśmy przy negocjacyjnym stole, ale przynajmniej wiemy, że rozeszło się o pieniądze. Szkoda, bo walka zapowiadała się interesująco. To po pierwsze. Po drugie, po tym pojedynku łatwiej byłoby ułożyć ranking wagi ciężkiej w Polsce.

*****

Krzysztof Włodarczyk jednak nie wystąpi podczas planowanej na 14 sierpnia gali w Newark. „Diablo” nie walczył już prawie od roku i jeśli tak dalej pójdzie, to zacznie rdzewieć. Wprawdzie jego nazwisko wymieniane jest w kontekście gali Polsat Boxing Night, gdzie miałby walczyć z Mateuszem Masternakiem, ale ten pojedynek wydaje się mało prawdopodobny. Raczej jego promotorzy muszą szukać dla niego innych opcji.

*****

Mateusz Masternak w rozmowie z „Super Expressem” poskarżył się, że nie ma kontaktu ze swoimi promotorami. „Od dwóch tygodni piszę do nich e-maile i nie ma odpowiedzi. Z Kalle tak bywa, czasem bracia są mocno zagubieni. Niestety, to od nich zależy moja kariera. Mam kontrakt ważny do końca roku, jeszcze nie wiem, czy zostanie przedłużony – powiedział „Master”. Dla Polaka chyba lepiej, żeby kontrakt nie został przedłużony, bo wydaje się, że grupa Sauerlanda straciła pomysł na jego karierę.

Świat:

Carl Froch zawiesił rękawice na kołku. Szkoda – to jedyne słowo, które ciśnie się na usta, ale z drugiej strony, trzeba uszanować decyzję Brytyjczyka. Froch walczył z najlepszymi, był właścicielem pasów WBC, IBF i WBA w wadze super średniej, ale przede wszystkim był wojownikiem, którego walki oglądało się z wypiekami na twarzy. Teraz będzie ekspertem telewizji Sky Sports.

*****

Floyd Mayweather rozpoczął przygotowania do wrześniowej walki. Jednak nadal nie znamy nazwiska jego rywala, ale według ostatnich doniesień podobno najwyżej stoją akcje… Andre Berto. To nazwisko nikogo nie rzuca na kolana, ale my nie mamy nic do gadania. Przecież to król P4P decyduje o wszystkim… A tak na marginesie, ESPN informuje, że Floyd za wrześniowy pojedynek ma przytulić około 35 milionów dolarów. Grosze w porównaniu z ponad dwustoma milionami, które zgarnął za walkę z Pacquiao.

*****

Tyson Fury już rozpoczął śmieciowe gadanie przed walką z Władimirem Kliczką. „Gypsy King” zapowiedział, że wyrwie serce Władimirowi i nakarmi nim Witalija. Aż strach pomyśleć, co będzie wygadywał Fury w kolejnych tygodniach. Pewnie posunie się dalej niż David Haye, który „obcinał” głowy ukraińskim braciom. W najbliższy wtorek odbędzie się pierwsza konferencja z udziałem Kliczki i Fury’ego. Może być ciekawie.

*****

Mariusz Wach i Tony Thompson byli wymieniani wśród kandydatów do walki z Anthonym Joshuą we wrześniu, ale ostatecznie Brytyjczyk w tym terminie skrzyżuje rękawice z Gary Cornishem. Szkot legitymuje się ładnym dla oka bilansem 21-0, ale powoli musi oswajać się z myślą, że wkrótce straci zero ze swojego rekordu.

Przegląd walk:

Chris Arreola, który był przymierzany do walki z Deontayem Wilderem, zaledwie zremisował z przeciętnym Fredem Kassim podczas gali w El Paso. Co tu dużo pisać, Amerykanin zaczyna rozmieniać się na drobne. Jeśli dostanie walkę o tytuł mistrzowski, będzie to wielka kpina.

Podczas tej samej gali na ring wrócił Julio Chavez Jr., który wygrał na punkty z Marco Reyesem, ale nikogo nie zachwycił. Warto dodać, że Meksykanin nie zrobił wagi przed walką. Widać, że facet poważnie podchodzi do boksu.

Na gali w El Paso bardzo dobrą walkę dali Carl Frampton i Alejandro Gonzalez Jr. Brytyjczyk w pierwszej rundzie był dwa razy liczony, ale później wziął się do roboty i obronił pas IBF kategorii super koguciej.

Serial pt. „Abraham vs Stieglitz” dobiegł końca. „Król Artur” znokautował w szóstej rundzie rywala i po raz czwarty z rzędu obronił tytuł mistrza świata kategorii super średniej federacji WBO. Piąta walka tych panów nie ma już sensu, bo przecież wiadomo, kto jest lepszy.

19-letni Vicent Feigenbutz już na poważnie zaczął rozpychać się łokciami na zawodowych ringach. Młokos z Niemiec po zwycięstwie nad Mauricio Reynoso zdobył w sobotę pas federacji WBA wersji tymczasowej. Grupa Sauerlanda będzie miała z tego chłopaka jeszcze sporo radości (czytaj: pieniędzy).

David Price po przegranej przez nokaut z Erkanem Teperem powinien wziąć przykład z Artura Bińkowskiego i „spakować kredki do piórnika”. Brytyjczyk z taką obroną nie ma czego szukać wśród ciężkich.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s