Mayweather vs Pacquiao, czyli odgrzewany kotlet pobije wszystkie rekordy!

Posted: 29 stycznia 2015 in Boks na świecie

Cały bokserski świat dyskutuje o spotkaniu Floyda Mayweathera z Manny Pacquiao podczas meczu NBA. Oficjalna wersja głosi, że obaj panowie spotkali się przez przypadek. Ot, tak na siebie wpadli i trochę pogadali. Niemożliwe. Takie rzeczy nie dzieją się przypadkowo. To spotkanie jest jednym z elementów promocji pojedynku, do którego przymiarki trwają już od dawna.

Tak naprawdę o walce, która rozpala wyobraźnię całego świata, mówi się już od dobrych pięciu lat. Okrzyknięto ją nawet mianem pojedynku XXI wieku. Teraz już tak nie powiemy, bo Pacquiao jest pięściarzem po przejściach (czytaj: po brutalnym nokaucie z rąk Marqueza), a Mayweather najlepsze lata też już ma za sobą. Dziś ich walka trochę przypomina odgrzewanie starego kotleta, ale nie zmienia to faktu, że fani boksu na całym świecie wciąż czekają na chwilę, gdy Amerykanin i Filipińczyk skrzyżują rękawice.

Teraz albo nigdy – te słowa często padają podczas kolejnych faz negocjacji. Opcję „nigdy” należy jednak wykluczyć, bo ten pojedynek w końcu musi dojść do skutku. Za duże pieniądze leżą na stole, żeby przejść obok nich obojętnie. Do walki króla rankingów P4P i czempiona sześciu kategorii wagowych  jeszcze nie doszło, bo zawsze coś stało na przeszkodzie. Negocjacje rozbijały się o pieniądze, datę i miejsce walki, rękawice, kategorię wagową i badania antydopingowe. Trochę się tego uzbierało. Tym razem kością niezgody są kontrakty telewizyjne obu pięściarzy. Mayweather walczy na antenie telewizji Showtime, a Pacquiao jest twarzą HBO.

Historia boksu zna podobny telewizyjny konflikt interesów. Tak było w przypadku walki Lewis vs Tyson w 2002 roku. Wtedy obie strony doszły do porozumienia. „Jeśli można było zrobić walkę Tysona z Lewisem na HBO i Showtime, to mogą się dogadać w sprawie Mayweather vs Pacquiao. Powtórzmy tę historię! – pisał niedawno na Twitterze Lennox Lewis. Brytyjczyk ma stuprocentową rację.

Kibice są już trochę zmęczeni tym wszystkim, co dzieje się wokół tego pojedynku i szukają winnych. Słychać głosy, że Floyd boi się Filipińczyka i ucieka przed nim. Coś w tym może być, bo na pewno więcej do stracenia w tym momencie ma „Money”. Jednak bliższa prawdy wydaje się inna teoria. Otóż, przeciągające się negocjacje mogą być celową strategią marketingową, która wygląda mniej więcej tak: najpierw zarabiamy grubą kasę (Floyd o wiele więcej) na walkach z innymi, a dopiero później wchodzimy razem do ringu. Przy okazji nie pozwalamy, aby opinia publiczna przestała się interesować walką. Stąd to spotkanie podczas meczu NBA.

I teraz czas na pytanie za sto punktów – kiedy dojdzie do tego długo wyczekiwanego pojedynku? Pierwszy możliwy termin to 2 maja tego roku. Floyd ma ze stacją Showtime kontrakt jeszcze na dwie walki. Idealnie pasuje: walka i rewanż z Pacquiao, bo chyba w ciemno możemy założyć, że w tym przypadku będą dwa pojedynki. To pierwszy scenariusz.

Drugi zakłada, że Mayweather dwie najbliższe walki stoczy z kimś innym i jeśli wygra, zapisze się w historii boksu, bo wyrówna rekord legendarnego Rocky’ego Marciano, który zakończył karierę z bilansem 49-0. I wtedy dopiero weźmie walkę z Filipińczykiem. W grę wchodzą oczywiście też inne scenariusze. W tym miejscu możemy sobie tylko gdybać, bo nie siedzimy przy negocjacyjnym stole, ale wydaje się, że pojedynek Floyd vs Manny jest bliżej niż kiedykolwiek.

Jedno jest pewne, nieważne czy do walki dojdzie w maju, czy w innym terminie i tak pobite zostaną wszystkie rekordy. PPV sprzeda się najlepiej w historii a pięściarze zarobią wielką kasę. Tylko trochę kibiców żal, bo nie zobaczą w ringu najlepszej wersji ani Mayweathera, ani Pacquiao. Taką mogli zobaczyć 3-4 lata temu, ale wtedy ta walka nie opłacała się z biznesowego punktu widzenia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s