Przegląd tygodnia: wałek na Sęku, WBC bierze się za koksiarzy

Posted: 21 grudnia 2014 in Bez kategorii

Polska:

Artur Szpilka w rozmowie z „Super Expressem” przyznał się, że przeprosił Fiodora Łapina za swoje postępowanie. „Szpila” miał za co przepraszać, bo wcześniej zachował się nieelegancko w stosunku do swojego trenera. Co takiego zrobił? Za pośrednictwem mediów zakończył z nim współpracę. Tak to przynajmniej wyglądało z boku. Fakty są jednak takie, że Szpilka chce wyjechać do USA i tam kontynuować karierę. Łapin do Stanów się nie wybiera, dlatego „Szpila” musi poszukać sobie nowego trenera. Spekuluje się, że w USA będzie ćwiczył pod okiem Ronnie’ego Shieldsa, który  w przeszłości stał w narożniku między innymi Mike’a Tysona i Evandera Holyfielda.

*****

Do Stanów Zjednoczonych wybiera się także Mariusz Wach, któremu promotor Mariusz Kołodziej załatwił treningi pod okiem samego Jamesa Aliego Bashira, drugiego trenera Władimira Kliczki. Wach za ocean ma lecieć w styczniu, a w drugiej połowie roku może stoczyć pojedynek z Tysonem Fury.  – Dostałem wstępne zapytanie na ten temat. Taka walka sprzedałaby się międzynarodowo – mówi na łamach „PS” Mariusz Kołodziej. Brzmi nieźle. „Wiking” niedawno nazwał Brytyjczyka klocem i był gotów walczyć z nim nawet dzień po pojedynku z Walkerem.

*****

Bardzo dobra wiadomość dotarła w tym tygodniu do Krzysztofa Włodarczyka – federacja WBC wyraziła zgodę na jego rewanżową walkę z Grigorijem Drozdem. Teraz ruch jest po stronie rosyjskiej, ale nieoficjalnie mówi się, że do tego pojedynku dojdzie w maju 2015 roku. Oby „Diablo” zdążył do tego czasu poukładać swoje prywatne życie, bo drugi raz nie kupimy tłumaczenia, że przegrał, bo nie miał spokojnej głowy.

*****

Promotorzy Adonisa Stevensona chcą jeszcze jednej walki z Andrzejem Fonfarą! Jest nawet wstępny termin – kwiecień 2015. Takich propozycji się nie odrzuca, więc „Polski Książę” pewnie się skusi i jeszcze raz wejdzie między liny z mistrzem świata. Chyba, że druga strona jednak się rozmyśli.

*****

„Stawiaj na Sęka, Sęk nie pęka” – tymi słowami Dariusz Sęk przekonywał, że jedzie do Niemiec po to, żeby zbić rywala. Wielu fachowców i kibiców nie wierzyło w te gadki i przepowiadało Polakowi gładką porażkę z Robinem Krasniqim. Jednak Sęk nie rzucał słów na wiatr. Zbił Niemca na jego ringu, ale przegrał. Tak, tak, przegrał. Tak to jest, jak sędziowie wypełniają karty punktowe jeszcze przed walką. Panie Krasniqi, pokaż jaja i przyjedź na rewanż do Polski. Serdecznie zapraszamy. Jeszcze słowo o Sęku. „Przegraną” walką w Niemczech zyskał więcej niż we wszystkich dotychczasowych 21 zwycięstwach razem wziętych.

Świat:

Amir Khan po wygranej z Devonem Alexandrem gada tylko o jednym –  o walce z Floydem Mayweatherem. Jednak „Money” trochę lekceważy Brytyjczyka i mówi, że powinien on sobie najpierw wyrobić nazwisko i cierpliwie czekać w kolejce. Przecież Floyd ma teraz na głowie pojedynek z Pacquiao, więc jak Khan śmie zawracać mu głowę swoją osobą. Co z tego wszystkiego wyjdzie? Do walki Mayweather vs Pacquaio pewnie nie dojdzie i Floyd prędzej czy później wyciągnie z kolejki Khana.

*****

Władimir Kliczko po kilku latach wraca na amerykańskie ringi. Zaklepana data to 25 kwietnia 2015 r. Miejsce: Barclays Center w Nowym Jorku. Rywal nie jest jeszcze znany, ale w grę wchodzą dwa nazwiska: Bryant Jennings lub Shannon Briggs. Niby pierwszym wyborem dla Kliczki jest pogromca Artura Szpilki, ale w ciemno można założyć, że w kwietniu Ukrainiec jednak skrzyżuje rękawice z Briggsem. Dlaczego tak sądzimy? Po pierwsze, zwyciężą pewnie względy marketingowe, a przecież nie trzeba nikomu tłumaczyć, że Briggs wygeneruje sto razy większe zainteresowanie walką niż Jennings. Po drugie, „The Cannon” nie po to tyle jeździł po świecie za Kliczką, żeby teraz obejść się smakiem..

*****

Federacja WBC zapowiedziała, ze będzie przeprowadzać wyrywkowe testy antydopingowe. Do tej pory pięściarzy badano po walkach, ale w takich przypadkach wpadali tylko głupcy. Teraz ma to się zmienić i zawodnicy mogą się spodziewać nalotów ludzi z komisji antydopingowej w trakcie przygotowań. Pod lupą znajdą się zwłaszcza mistrzowie świata i zawodnicy z czołówki rankingu. Będzie się działo.

*****

Dereck Chisora, który zebrał ostatnio spore lanie od Tysona Fury’ego, narozrabiał poza ringiem. Krewki „Del Boy” groził śmiercią dwóm mężczyznom, którzy zablokowali jego samochód i biedak nie mógł opuścić miejsca parkingowego. Szkoda, że Chisora nie był takim kozakiem w pojedynku z olbrzymem z Wilmslow.

*****

Co się wydarzyło w ringu przez weekend? Adonis Stevenson potrzebował pięciu rund, żeby rozbić Suchockiego. Rosjanin zebrał planowe bęcki i wrócił do domu. Na taki poziom już się chyba nie będzie porywał. Szkoda zdrowia.

Kojarzycie gościa o nazwisku Artur Beter(bije)w? Jeśli nie, to zapamietajcie tego Rosjanina. Facet wygrał właśnie siódmą walkę z rzędu przed czasem na zawodowych ringach i pewnie niedługo będzie o nim bardzo głośno. Poniżej próbka jego możliwości.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s