Kryzys wagi ciężkiej w Polsce. I to jaki!

Posted: 9 grudnia 2014 in Polski boks
Tagi: , , , ,

W tym momencie waga ciężka w Polsce to Artur Szpilka, Marcin Rekowski, Mariusz Wach i długo, długo nic. Później na horyzoncie pojawiają się Andrzej Wawrzyk i Krzysztof Zimnoch, którzy ze względu na kontuzje od dłuższego czasu są nieaktywni. Na siłę możemy jeszcze wspomnieć o Adamie Kownackim, który buduje sobie rekord i jak na razie idzie mu to całkiem nieźle. I w sumie to byłoby na tyle.

W ostatnim czasie z gry wypadli Tomasz Adamek i Albert Sosnowski. Żaden z nich jeszcze oficjalnie nie zakończył kariery, ale zawodowych ringów ta dwójka już nie zawojuje. „Góralowi” boks z głowy wybił Szpilka, w przypadku Sosnowskiego uczynił to Rekowski.

Jak zatem wygląda ranking wagi ciężkiej w Polsce? To pytanie zadaliśmy niedawno Mariuszowi Wachowi. Padła taka odpowiedź: nie lubię bawić się w tego typu klasyfikacje. Walka Szpilka vs Adamek pokazała, że Artur jest w czołówce, że liczy się nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Gdzie widzę siebie? Na pewno w pierwszej trójce, ale na siłę nigdzie się nie pcham. Natomiast wiem jedno – przyszły rok będzie należał do mnie i udowodnię to w ringu.

Do ułożenia są tak naprawdę trzy klocki. Na dzisiaj taka kolejność wydaje się optymalna:

1. Artur Szpilka

2. Marcin Rekowski

3. Mariusz Wach

Szpilce dajemy pierwsze miejsce, bo wygrał z dotychczasowym numerem jeden, czyli Tomkiem Adamkiem i tym samym wskoczył na jego miejsce. To raczej oczywista sprawa. Drugi w rankingu Marcin Rekowski na początku roku miał bardzo napięty grafik, bo w cztery miesięce stoczył aż cztery pojedynki (3 wygrane, 1 porażka), ale po raz ostatni walczył pod koniec maja i później przepadł. Z kolei Mariusz Wach wrócił między liny po dwuletniej przerwie i uporał się z solidnym Samirem Kurtagiciem. Jednak coś więcej o „Wikingu” będziemy wiedzieć po jego piątkowej walce z Travisem Walkerem. Jeśli wygra z Amerykaninem (innego scenariusza nie bierzemy pod uwagę), to na dobre wróci do gry.

Wystarczy jeden rzut oka na ranking wagi ciężkiej w Polsce, żeby zorientować się, że ta kategoria jest pogrążona w kryzysie. Najgorsze jest to, że w najbliższym czasie nie widać perspektyw na poprawę tego stanu rzeczy. Co nam pozostaje? Czekać, czekać i jeszcze raz czekać na lepsze dni. W tym czasie możemy zazdrosnym okiem spojrzeć na podobny ranking w Wielkiej Brytanii, gdzie są takie nazwiska jak: David Haye, Tyson Fury, David Price, Anthony Joshua,  czy Dereck Chisora. Albo nie róbcie tego, po co się denerwować.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s