Grabowski: Wach znów powalczy o pas

Posted: 29 listopada 2014 in Wywiady

grabowski

Mariusz Grabowski w 2012 roku założył grupę Tymex Boxing Promotions. W swojej stajni ma między innymi: Michała Gerleckiego, Nikodema Jeżewskiego i Damiana Wrzesińskiego. Jak sam twierdzi, rodzynkiem w jego teamie jest Ewa Brodnicka, właścicielka pasa WBF, z którą promotor wiąże duże nadzieje. Z Mariuszem Grabowskim rozmawialiśmy między innymi o gali w Radomiu, Mariuszu Wachu, współpracy z Global Boxing Promotions i pomyśle na karierę Ewy Brodnickiej.

Dlaczego założył pan grupę promotorską Tymex Boxing Promotions?

Mariusz Grabowski: Moja przygoda z boksem rozpoczęła się od sponsoringu Michała Żeromińskiego. Zresztą pomagam mu do dzisiaj. Dlaczego założyłem swoją grupę? Kiedyś na gali w Białobrzegach jeden z organizatorów powiedział mi, że robienie tego typu eventów to nie jest łatwy kawałek chleba. Pomyślałem sobie, że może ja bym się sprawdził w czymś takim. Dwa miesiące później zorganizowałem pierwszą galę w Pionkach. Złapałem bakcyla i działamy dalej.

W pana przypadku bycie promotorem to hobby czy biznes?

Traktuję to bardziej jako hobby. Chcę się w tym sprawdzić, mieć nowe wyzwania organizacyjne. Choć po części boks to też biznes. Bez nakładu finansowego nie da się promować zawodników.

Od pewnego czasu współpracuje pan z grupą Mariusza Kołodzieja – Global Boxing Promotions. Jak ta współpracy wygląda od kuchni?

Podział obowiązków jest przejrzysty: ja zajmuję się interesami zawodników w Polsce, promowaniem ich oraz organizowaniem gal. Tym samym, tyle że w Stanach Zjednoczonych, zajmuje się Mariusz Kołodziej. Umówiliśmy się, że pięściarze, którzy będą dobrze prezentować się na galach w Polsce, zaczną dostawać szansę treningów i walk w USA. To już jest dogadane i ustalone.

Kto w takim razie ma największe szanse na taki wyjazd?

Tu nie będzie żadnego zaskoczenia – w tym momencie pierwsi w kolejce są Mariusz Wach i Kamil Łaszczyk, których nazwiska są już znane w USA. Jednak przed nikim nie zamykamy drzwi. Jeśli inni zawodnicy, na przykład tacy jak Michał Gerlecki czy Nikodem Jeżewski, pokażą się z dobrej strony, to też mogą polecieć do Stanów Zjednoczonych.

Łatwo jest sprowadzić do Polski takiego pięściarza jak Travis Walker?

To nie jest wcale takie proste zadanie, bo przecież nie na każdej gali w Polsce walczą zawodnicy pokroju Walkera. Nam udało się go ściągnąć i na pewno jest to wymagający rywal dla Mariusza Wacha.

Walker ostatnio ma fatalną passę, przegrał pięć ostatnich walk. Jaką mamy gwarancję, że do Polski nie przywiezie tylko nazwiska?

Travis do ostatnich pojedynków nie był przygotowany na sto procent, bo brał je w ostatniej chwili. Zresztą nie przegrywał z byle kim, jego trzej ostatni rywale mieli zera w rekordzie. Teraz Amerykanin przylatuje do Polski tydzień przed galą, więc będzie miał czas na aklimatyzację. Walker powinien być w dobrej formie, zresztą mamy w kontrakcie taki zapis, że ma ważyć nie więcej niż 250 funtów. Amerykanin zapowiada, że w Radomiu sprawi niespodziankę.

Walker był pierwszym wyborem dla Wacha, czy w grę wchodziły jeszcze inne nazwiska?

Braliśmy pod uwagę jeszcze Alexandera Ustinowa i Serba Jovo Pudara, ale najbardziej zależało nam na Walkerze, bo przemawiały za nim względy sportowe i marketingowe. Amerykanin to wymagający a zarazem odpowiedni rywal dla Wacha na tym etapie jego kariery.

Wierzy pan w to, że Mariusz Wach stoczy kolejną walkę o mistrzostwo świata?

Myślę, że to jest kwestia czasu. Stawiam, że najpóźniej na początku 2016 roku Mariusz znów powalczy o pas.

Kto jest koniem pociągowym pana stajni?

Takim rodzynkiem w moim teamie jest z pewnością Ewa Brodnicka, na którą bardzo liczymy. Jeśli chodzi o chłopaków, to nie chcę nikogo wyróżniać. We wszystkich zawodnikach pokładam jakieś nadzieje. Moja grupa powstała w 2012 roku i dopiero stawiamy pierwsze kroki. Jeszcze przyjdzie czas na sukces.

Jaki ma pan pomysł na karierę Ewy Brodnickiej?

Teraz chcemy budować rekord Ewie, a zarazem dawać jej coraz trudniejsze rywalki. W Radomiu będzie miała doświadczoną i twardą przeciwniczkę, która kiedyś wygrała z Iwoną Guzowską. To będzie dla niej pożyteczny sprawdzian. Później planujemy kolejną obronę pasa WBF, którego Ewa jest właścicielką, ale niewykluczone, że powalczymy o jakiś inny pas. Mamy propozycje walk za granicą. Jak widać, w przypadku Ewy jest kilka fajnych opcji.

Sprowadzenie rywalek dla Brodnickiej to duży problem?

Kobiet w boksie zawodowym nie jest zbyt wiele, więc o przeciwniczki dla Ewy nie jest łatwo. Trzeba dobrze szukać, żeby znaleźć rywalkę. Na razie obraliśmy kierunek europejski, ale później będziemy musieli sięgnąć dalej. Może w przyszłości ruszymy w stronę Meksyku, bo tam sporo się dzieje w boksie kobiecym.

Jeszcze niedawno dużo mówiło się o walce Brodnicka vs Piątkowska podczas gali PBN. Dlaczego nie doszło do tego pojedynku?

Ewę Piątkowską kreowano na numer 1 w Polsce, dlatego rzuciliśmy jej rękawicę, ale team „Tygrysicy” nie przyjął naszej oferty. Jeśli chcemy ustalić, kto jest najlepszą kobietą w tej kategorii wagowej w Polsce, to do tego pojedynku musi dojść.

W jednym z wywiadów wspomniał pan o tym, że planujecie zrobić polska galę w USA. Może pan powiedzieć coś więcej na ten temat?

Z Mariuszem Kołodziejem mamy wstępne plany dotyczące gali w USA, ale jest za wcześnie, żeby mówić o szczegółach. Zobaczymy, jak nasi pięściarze zaprezentują się podczas gali w Radomiu. Na pewno więcej w tym temacie będziemy wiedzieć po 12 grudnia.

Na koniec zmiana tematu. Naprawdę myślał pan o organizacji walki Artur Bińkowski vs Marcin Najman?

Myślałem o takim pojedynku, nawet wstępnie rozmawiałem z głównymi zainteresowanymi. Najman był skłonny wyjść do ringu, ale okazało się, że Artur miał jakieś problemy w Kanadzie i ten pomysł spalił na panewce. Nie chcę już drążyć tego tematu. Bińkowski najlepsze lata ma już za sobą i niech lepiej sobie odpoczywa w Kanadzie. Dajmy mu już spokój.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s