Recenzja książki: Bracia Kliczko

Posted: 27 czerwca 2014 in Recenzje książek

Po biografię braci Kliczko sięgnęliśmy z prostego powodu – chcieliśmy się dowiedzieć o nich czegoś więcej. Więcej niż widzimy na konferencjach prasowych i w trakcie walk. Leo G. Linder w swojej książce przedstawił historię braci Kliczko od ich wczesnego dzieciństwa. Opisał nawet, w jakich okolicznościach na świat przyszedł Władimir, a trzeba przyznać, że była to mrożąca krew w żyłach historia.

Autor pokazał świat, w którym dorastali przyszli mistrzowie. Warto podkreślić, że nie był to bajkowy świat. Witalij i Władimir wychowywali się w koszarowych warunkach a ich dzieciństwo naznaczone było ciągłymi przeprowadzkami. Z tego okresu życia braci Kliczko autor przedstawia kilka śmiesznych a zarazem ciekawych anegdot. Z książki sporo dowiadujemy się także o losach rodziny Kliczków, a także poznajemy historię Ukrainy z przełomu lat 80. i 90., która pogrążona jest dzisiaj w sporym kryzysie i odgrywa ważną rolę na mapie świata.

Jednak autor biografii skupia się przede wszystkim na sportowym aspekcie życia braci Kliczko. Opisuje ich pierwsze kroki na sali treningowej, pierwsze sukcesy, pierwsze porażki. Pokazuje, jak bracia zażarcie bronili honoru rodziny i brali rewanż na przeciwnikach za wzajemne porażki.

Leo G. Linder jeden z rozdziałów poświęcił Don Kingowi, znanemu promotorowi bokserskiemu, który próbował zwerbować braci Kliczko do swojej stajni. Don King w swoim środowisku uchodzi za oszusta, ale Ukraińców nie udało mu się wykiwać. Bokserzy od razu rozszyfrowali zamiary amerykańskiego promotora i nie dali się nabrać na jego sztuczki.

Bracia Kliczko to wzorowi sportowcy, którzy nie mają rys na wizerunku – taka panuje o nich powszechna opinia. Z książki dowiadujemy się jednak, że na początku kariery w ich otoczeniu pojawili się ludzie z półświatka. Podobno Witalij Kliczko był nawet na ich usługach. Patrząc dzisiaj na walczącego o wolność Ukrainy Witalija, aż trudno w to uwierzyć. Leo G. Linder dotarł jednak do źródeł, które twierdzą, że to prawda.

Czego zabrakło w biografii braci Kliczko? Z punktu widzenia polskiego kibica brakuje trochę polskich wątków. Jak wiadomo – bracia Kliczko na początku swojej kariery zaliczyli polski epizod. Walczyli także na zawodowych ringach z trzema Polakami (Albertem Sosnowskim, Tomaszem Adamkiem i Mariuszem Wachem), ale autor pomija te wątki. Wspomina jednak o Dariuszu Michalczewskim, z którym Ukraińcy spotkali się w niemieckiej grupie Universum. Leo G. Linder nie zaglądał też do portfela braci Kliczko, dlatego z książki nie dowiemy się, ile Ukraińcy zarabiali na poszczególnych walkach.

Jednak po biografię braci Kliczko warto sięgnąć, bo to nie jest cukierkowa opowieść o królach wagi ciężkiej. Po lekturze książki jednego możemy być pewni – droga braci Kliczko na szczyt nie była usłana różami.

ZADANIE KONKURSOWE: wymyśl hasło promujące stronę Po Gongu. Książka „Bracia Kliczko” trafi do dwóch osób, których hasła spodobają się nam najbardziej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s