Rekowski trzecią siłą w polskiej wadze ciężkiej? Na to wychodzi

Posted: 1 czerwca 2014 in Polski boks

Pod koniec marca Marcina Rekowskiego umieściliśmy na piątym miejscu w rankingu wagi ciężkiej w Polsce. Od tego czasu „Rex” stoczył dwa zwycięskie pojedynki (McCall, Sosnowski) i siłą rzeczy musimy dać mu awans. Rekowskiego przesuwamy o dwie lokaty i klasyfikujemy go teraz tuż za plecami Artura Szpilki (nr 2) i Tomasza Adamka (nr 1). Czyli jest trzecią siłą wagi ciężkiej w Polsce.

Tak wygląda nasz zaktualizowany ranking:

1. Tomasz Adamek

2.. Artur Szpilka

3. Marcin Rekowski

4. Andrzej Wawrzyk

5. Krzysztof Zimnoch

6. Mariusz Wach

7. Albert Sosnowski

Dwa miesiące temu o Rekowskim pisaliśmy tak: „Facet jest już po trzydziestce i wielkich nadziei w nim nie pokładamy. Oby tylko wziął rewanż na starym lisie McCallu”. Rekowski na „Atomowym Byku” wziął rewanż i to w dobrym stylu, a teraz odprawił z kwitkiem Alberta Sosnowskiego. W tym miejscu rodzi się pytanie, co dalej z karierą Rekowskiego? Z racji wieku świetlanej przyszłości już mu nie wróżymy, ale może on jeszcze namieszać. Zwłaszcza na polskim podwórku.

Po sobotniej walce Rekowski zdradził, że padło zapytanie o jego pojedynek z Arturem Szpilką. Podoba nam się ten pomysł. Niech się biją o drugą pozycję w polskim rankingu wagi ciężkiej. Kto byłby faworytem? Jeszcze kilka miesięcy temu postawilibyśmy wszystkie pieniądze na Szpilkę, dziś sprawę uważamy za otwartą, bo Rekowski nie jest przypadkowym gościem. Szkoda tylko, że „Rex” tak późno zadebiutował na zawodowych ringach, bo już nie nadrobi straconego czasu.

Na koniec jeszcze dwa słowa o Albercie Sosnowskim. Mimo porażki pokazał, że ma jaja i serce do walki. Widać było, że solidnie przygotował się do konfrontacji z Rekowskim i nie wyszedł do ringu tylko po gażę. Na pewno zatarł złe wrażenie po wstydliwej porażce z taksówkarzem Roganem. Choć hejterzy wypadnięcia z ringu i tak nigdy mu nie zapomną i będą to wywlekać za każdym razem. Nic na to nie poradzimy.

Sosnowski po walce nie chciał składać żadnych deklaracji dotyczącej swojej przyszłości. Może zawiesi rękawice na kołku, może będzie jeszcze walczył. Mamy nadzieje, że „Dragon”, już na chłodno, rozsądnie podejdzie do tematu. Szkoda rozmieniać na drobne nazwisko, które zrobiło tyle dobrego dla polskiego boksu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s