Stanowcze „nie” dla pokazowej walki Gołoty

Posted: 2 Maj 2014 in Polski boks

Chwilę nam zajęło nim przetrawiliśmy tę informację, ale na szczęście mamy już to za sobą. Marcin Najman chce zorganizować Andrzejowi Gołocie pożegnalną walkę w Polsce – doniósł w piątek „Fakt”. 

„Po ostatniej wizycie Andrzeja Gołoty w Polsce okazało się, że kibice go uwielbiają, a to nasunęło mi pomysł, by zgotować mu w naszym kraju oficjalne pożegnanie z boksem” – powiedział na łamach tabloidu Najman. Trzeba przyznać, że dokonał on nie lada odkrycia. Przecież nikt przed nim nie zauważył, że „Andrew” ma nad Wisłą rzeszę oddanych fanów.

Pomysł polega na tym, że Gołota ma stoczyć pokazową walkę, a jego rywalem ma być, według informacji „Faktu”, Evander Holyfield (to się chłop dopiero zdziwi). Przejrzeliśmy internetowe fora (najlepsza metoda badania nastrojów społecznych) i doszliśmy do wniosku, że ludziom nie podoba się ten pomysł. Nam też się to nie podoba. I to bardzo.

Gołota miał już walczyć z Riddickiem Bowe na zasadach wrestlingu, ale na szczęście ktoś w porę poszedł po rozum do głowy i do przedstawienia rodem z cyrku z udziałem legendy polskiego boksu nie doszło. Pomysł Najmana nie jest aż tak głupi, jak ten z wrestlingiem, ale też jest… głupi.

Jak to miałoby wyglądać? Wyobrażamy to sobie tak: Gołota i Holyfield (albo ktoś inny) poruszają się w ringu według scenariusza rozpisanego przez Najmana (sic!) i próbują przekonać publikę, że robią to na poważnie. Przecież to żenada. Mamy nadzieję, że „Andrew” nie wyrazi na to zgody.

Zawsze, gdy pojawiają się takie pomysły, dochodzimy do wniosku, że ktoś chce się wylansować na osobie Gołoty. Tym razem w blasku jego sławy chce się ogrzać Marcin Najman. Nie posądzamy go, że robi to celowo, bo on od dawna jest zagorzałym i zadeklarowanym fanem „Andrew”. Po prostu nie trafił z pomysłem. Lepiej byłoby, gdyby zarządził zbiórkę pieniędzy na pomnik Gołoty (zasłużył sobie) i wbił pierwszą łopatę pod budowlę.

Andrzej Gołota nic już nikomu nie musi udowadniać. Nie musi też toczyć pokazowych pojedynków. Dla wielu polskich kibiców jest niekoronowanym mistrzem świata i postacią wręcz pomnikową. Jednak jego czas między linami dobiegł już końca.

Ps. Obawiamy się jednego. Jeśli doszłoby do pokazowej walki Gołoty, to ci, którzy dziś krytykują ten pomysł, zapewne obejrzeliby go w TV. Tak by było, prawda?

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s