Jackiewicz wystawił kibiców i rywala do wiatru

Posted: 14 kwietnia 2014 in Polski boks

Rafał Jackiewicz wycofał się z pojedynku z Kamilem Szeremetą. Powód? Kontuzja łuku brwiowego. Ktoś powie: w boksie zdarzają się takie sytuacje, nie ma co rozpaczać. Owszem zdarzają się, ale przypadek Jackiewicza jest trochę inny.

„Wojownik” nabawił się urazu podczas walki z Filipem Rządkiem podczas gali w Częstochowie. Niby nie ma co się dziwić, bo przecież bokserzy łapią kontuzje podczas walk. Nas dziwi jednak inna rzecz. Dlaczego Jackiewicz wziął dwie walki w odstępie dwóch tygodni? Przecież to skrajnie niepoważne zachowanie.

Jackiewicz to w polskim boksie duże nazwisko. Nazwisko, które przyciąga ludzi na trybuny i przed telewizory. Nie twierdzimy, że dzięki Jackiewiczowi bilety na galę w Legionowie sprzedawały się jak świeże bułeczki, ale wielu kibiców ostrzyło sobie zęby na jego pojedynek z Szeremetą.

Odwołana walka zapowiadała się interesująco i mogła być jedną z atrakcji gali. No właśnie, mogła być, ale nie będzie. Kibice muszą obejść się smakiem, bo Jackiewicz wystawił ich do wiatru. Tak, tak cała wina leży po stronie „Wojownika”. Przecież zdawał on sobie sprawę z ryzyka, jakie podejmuje.

Odnosimy wrażenie, że Jackiewicz boksu nie traktuje już poważnie. Na pewno poważnie nie potraktował kibiców i rywala. Kamil Szeremeta ma prawo być wkurwiony. Ciężko harował na treningach, wylewał litry potu i toczył sparingi tak naprawdę na marne.

Szeremeta stwierdził, że Jackiewicz stchórzył przed nim. Tę opcję odrzucamy, bo Jackiewicz to ostatni pięściarz, którego byśmy posądzili o tchórzostwo. Ale brak rozsądku możemy mu przypisać.

Tomasz Babiloński na swoim Twitterze napisał: „R. Jackiewicz mało odpowiedzialny 14 dni przed ważną walka w Legionowie nabawił się kontuzji, która go wyeliminowała. Szkoda”. Jackiewicz mało odpowiedzialny? Promotor użył najdelikatniejszego określenia z dostępnych w naszym języku. My nazwiemy rzecz po imieniu, postępowanie Jackiewicza to czysta głupota.

Podobna sytuacja miała miejsce z Arturem Szpilką, który miał walczyć z Krzysztofem Zimnochem, ale po walce z Mike’em Mollo musiał wycofać się z tego pojedynku. Dziś mamy powtórkę z rozrywki. Może warto coś zrobić, żeby unikać podobnych przypadków w przyszłości. Przecież  kibic nie lubi być nabijany w butelkę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s