Kryzys wagi ciężkiej w Polsce? Legenda na dnie rankingu

Posted: 23 marca 2014 in Polski boks

Po zobaczeniu rankingu polskiej wagi ciężkiej w „Przeglądzie Sportowym” aż ciarki przeszły nam po plecach. W owym zestawieniu na ostatnim miejscu znalazł się Andrzej Gołota. Stworzyliśmy swój i czarno na białym widać, że waga ciężka w Polsce jest w kryzysie.

Po porażce Tomasza Adamka z Wiaczesławem Głazkowem zewsząd słychać głosy, że „Góral” powinien udać się na emeryturę. Adamek ostatecznej decyzji jeszcze nie podjął, ale wyobraźmy sobie sytuację, że pięściarz z Gilowic rzuca rękawice w kąt. Jak wówczas będzie wyglądała waga ciężka w Polsce?

Mimo przegranej z Głazkowem Adamek wciąż jest numerem 1 wśród ciężkich w Polsce. I jak na razie nie widać kandydata, który strąciłby go z piedestału. W minionym tygodniu „Przegląd Sportowy” opublikował ranking polskiej wagi ciężkiej. Na jego czele widnieje oczywiście nazwisko Adamka. Tu nie ma wątpliwości. Jednak warto podyskutować o pozostałych lokatach.

Ranking polskiej wagi ciężkiej według „Przeglądu Sportowego”:

  1. Tomasz Adamek
  2. Mariusz Wach
  3. Artur Szpilka
  4. Krzysztof Włodarczyk
  5. Andrzej Wawrzyk
  6. Albert Sosnowski
  7. Krzysztof Zimnoch
  8. Przemysław Saleta
  9. Marcin Rekowski
  10. Andrzej Gołota

Dwie rzeczy nas kłują w oczy. Po pierwsze, ostatnie miejsce Andrzeja Gołoty. Po drugie, obsadzenie Krzysztofa Włodarczyka w tym rankingu. Choć obecność „Diablo” jest niby usprawiedliwiona, bo o kolejności w zestawieniu według autora decydują: „aktualne predyspozycje pięściarza do rywalizacji w wadze ciężkiej oraz jego marketingowy potencjał  dla polsko-polskich pojedynków w naszym kraju”.

Ranking nam się nie podoba, bo został zbudowany na podstawie dziwnych kryteriów. Tak dziwnych, że legenda polskiego boksu okupuje w nim ostatnie miejsce. A nad nią widnieją takie nazwiska jak: Rekowski, Zimnoch i Wawrzyk. Aż ciarki przechodzą po plecach jak się na to patrzy. Oczywiste jest, że Gołota ma dziś „mniejsze predyspozycje do rywalizacji w wadze ciężkiej” niż na przykład Rekowski. Po co więc ładować do zestawienia Gołotę? Chyba tylko po to, żeby swoim nazwiskiem wypromował ranking.

Poniżej prezentujemy nasz ranking ciężkich w Polsce. Pod uwagę braliśmy aktualne możliwości pięściarzy.

  1. Tomasz Adamek
  2. Artur Szpilka
  3. Andrzej Wawrzyk
  4. Krzysztof Zimnoch
  5. Marcin Rekowski
  6. Mariusz Wach
  7. Albert Sosnowski

Ograniczyliśmy się tylko do siedmiu pięściarzy, bo nie chcieliśmy na siłę rozpychać rankingu. W porównaniu z zestawieniem „PS” pominęliśmy trzy nazwiska (Gołota, Saleta i Włodarczyk). Dwóch pierwszych ze względu na to, że są na emeryturze. Choć Saleta w wywiadzie dla „Super Expressu” powiedział, że dla walki z Adamkiem mógłby wrócić na ring. Tak na marginesie, nie kupujemy tego. Z kolei „Diablo” nie wrzuciliśmy do zestawienia, bo z wagą ciężką nie ma on na razie nic wspólnego.

Jaki obraz wyłania się z naszego rankingu? Niestety mało optymistyczny. Jeśli ze sceny zejdzie Adamek, będzie jeszcze gorzej. Największe nadzieje pokładamy w Arturze Szpilce. Mamy nadzieję, że po porażce z Jenningsem jego kariera nie wyhamuje. Na pudle znaleźliśmy miejsce dla Wawrzyka, który niby już otrząsnął się po porażce z Powietkinem, ale wciąż pozostaje wielką niewiadomą. Nokaut na wypalonym Williamsie i obijanie spasionego Bothy nie zrobiło na nas wrażenia.

Tuż za podium plasuje się Krzysztof Zimnoch, który po dwóch ostatnich walkach pewnie do dzisiaj chodzi czerwony ze wstydu. Pojedynki z Malujdą i Binkowskim traktujemy jednak jako wypadki przy pracy. Oby ich więcej nie było. Kolejny w zestawieniu jest Marcin Rekowski. Co możemy powiedzieć o „Rexie”? Facet jest już po trzydziestce i wielkich nadziei w nim nie pokładamy. Oby tylko wziął rewanż na starym lisie McCallu.

Szóste miejsce rezerwujemy dla Mariusza Wacha.Spytajcie, czemu tak nisko? Za lenistwo. Gdyby „Wikingowi” się chciało jak mu się nie chce, to byłby mistrzem świata. Wach po konfrontacji z Kliczką wziął sobie urlop od boksu i rdzewieje. Jego wybór. Po długiej przerwie do gry wraca Albert Sosnowski, którego plasujemy na ostatnim miejscu. Dobrze, że „Dragon” zdecydował się na powrót, bo ciągnie się za nim nieszczęsna historia z wypadnięciem z ringu. Hejterzy cały czas mu to wypominają, a nas to drażni. Sosnowski w formie może lekko zmienić układ sił w wadze ciężkiej w Polsce. Choć też jest dużą niewiadomą.

Ostatnio na fajny pomysł z turniejem w wadze ciężkiej w Polsce wpadł Dariusz Michalczewski. Miejmy nadzieję, że coś z tego wypali. Polsko-polskie konfrontacje mogłyby trochę rozruszać królewską dywizję w naszym kraju i oddzielić chłopców od mężczyzn.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s